ADWOKAT PATRYK SIEMASZKO TŁUMACZY SPECJALNIE DLA CZYTELNIKÓW FORUM

Często wiele mówi się o obowiązkach najemców mieszkań komunalnych i socjalnych. Ale jak przedstawiają się ich podstawowe prawa? To równie ważne zagadnienie. W poniższym tekście wyjaśniamy te kwestie. Dodajmy – mieszkaniec ma swoje prawa i ma narzędzia, by egzekwować je od gminy.

Co do zasady, przede wszystkim prawem lokatora jest prawo do zasiedlenia lokalu, który nadaje się do zamieszkania. W tym sensie obowiązkiem wynajmującego – w opisywanym przypadku gminy – jest wydanie lokalu w stanie przydatnym do użytku. Czyli zgodnie z zawartą umową, dany lokal ma charakter mieszkalny i powinien spełniać wszystkie kryteria lokalu mieszkalnego. Powinien być zagwarantowany dostęp do wody, energii, etc.

– Miałem jednak taki spór, gdzie w mieszkaniu było wszystko, ale panowała taka wilgoć, że nie dało się po prostu żyć. W takim przypadku mówimy o nienależytym realizowaniu umowy. Zasady wynikają wprost z kodeksu cywilnego: lokal ma się nadawać do użytku i życia – tłumaczy nasz ekspert, adwokat Patryk Siemaszko.

Gmina nie zawsze ma rację

Co zrobić w przypadku, gdy najemca uznaje, że gmina nie spełnia jego potrzeb?
Jak w praktyce prowadzić spór z gminą, gdy na przykład od dłuższego czasu przecieka w budynku dach, a samorząd nie kwapi się do tego, by usterkę naprawić? Gdzie należy się zgłosić?
Dach i inne elementy obiektów komunalnych i socjalnych, takie jak stropy, kominy czy części wspólne w postaci klatek schodowych, są w zarządzie gminy. Jej obowiązkiem jest utrzymanie całości w należytym stanie w rozumieniu przepisów prawa budowlanego i traktujących o utrzymaniu nieruchomości.
– To rozporządzenia regulujące kwestie przeglądów kominiarskich, energetycznych i innych. Jeśli skądś leje się woda, mamy do czynienia z nienależytym wykonywaniem umowy. Ale należy tu podkreślić, że szkoda dla lokatora będzie ciężka do oszacowania – sąd za bardzo nic z tym nie może zrobić – zaznacza Patryk Siemaszko.

Jak więc dochodzić swoich praw? Najłatwiejszym trybem, jaki może doprowadzić do likwidowania usterek (jeśli wady są duże – na przykład sypiące się dachówki) będzie zawiadomienie organu budowlanego, czyli Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. On wyda decyzję, w której zobowiąże gminę do wykonania niezbędnych prac. Jeśli są na przykład zwarcia w instalacji, wskazany podmiot wyda decyzję, by to naprawić.
– Inspektorat budowlany może też wydać decyzję o zakazie używania nieruchomości. W trybie cywilnym trudno będzie wymierzyć szkodę, a sam proces cywilny jest długotrwały. Najlepiej więc, w przypadku problemów, wystosować pismo do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Nic nas to nie kosztuje, a proces cywilny wiąże się niestety z opłatami, choć możemy oczywiście wnosić o zniesienie kosztów – dodaje nasz ekspert.

Warto walczyć o swoje

Patryk Siemaszko podkreśla, że w potencjalnym sporze z gminą, najemca nie stoi na przegranej pozycji. Sam w swojej praktyce spotkał się już z przypadkami, w których sąd uznał rację obywateli.
– Pewna pani zamieszkiwała w lokalu udzielonym jej przez właściciela, ale miała przyznane prawo do lokalu socjalnego. Gmina twierdziła, że takiego lokalu nie posiada. Właściciel nieruchomości, w której mieszkała ta pani, wystąpił przeciwko gminie o odszkodowanie, z tytułu, że gmina nie zapewnia jej lokalu socjalnego. W efekcie właściciel nieruchomości otrzymał zadośćuczynienie, natomiast osoba z prawem do lokalu socjalnego dostała przydzielony lokal. Mieliśmy też przypadek, gdzie gmina odmówiła wnioskodawcy przyznania lokalu socjalnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał ostatecznie tę sprawę i takowy lokal wnioskodawcy przyznał. Warto więc walczyć o swoje racje – podkreśla adwokat Patryk Siemaszko.

Filip Praski