Koszyk towarów i usług konsumpcyjnych podrożał w grudniu 2021 o 8,6 procenta w porównaniu z grudniem 2020 r. – czytamy w komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego. W ostatnich miesiącach tempo wzrostu cen wyraźnie przyspiesza. Wyższą inflację po raz ostatni odnotowano w listopadzie 2000 roku, gdy sięgnęła 9,3 procent.

Gaz w górę, żywność też w górę

Co nasz czeka w 2022 roku? Niestety, nie mamy dobrych wiadomości. Produkty i usługi nadal będą drożeć, coraz szybciej, ku przerażeniu nas wszystkich, będzie drożała żywność. Oczywistym jest, że jej ceny zależą od wielu czynników, między innymi są ściśle związane choćby z cenami gazu. Grupa Azoty to przecież największy producent nawozów azotowych – dedykowanych dla sektora rolnego, to także największy odbiorca gazu – zużywa około 16-18 procent gazu w skali całego kraju. Skutkiem tego saletra amonowa jeszcze niedawno sprzedawana w i tak horrendalnie wysokiej cenie 3200 zł/t, wzrosła do ponad 5 tys. zł/t, a mocznik do nawet 6800 zł/t.

A na cenę żywności wpływają przecież także koszty produkcji, między innymi ciągle zwiększające się koszty związane z zatrudnieniem wynikające z nowych i starych „ładów” (ale także na skutek rozpędzonej inflacji ze zwiększających się oczekiwań pracowników dotyczących wynagrodzeń), koszty transportu (ceny paliw) oraz wiele, wiele innych czynników, podczas analizy których próżno szukać obniżek cen. W zdecydowanej większości przypadków ceny te wzrosły od kilkudziesięciu do nawet kilkuset procent.

Wszystko to sprawia, że na podstawowe produkty potrzebne do życia: żywność, opał, paliwo, wydamy znacznie więcej niż w poprzednich latach.

Bon energetyczny

Rząd próbuje walczyć z inflacją wykorzystując na przykład czasowe obniżenie podatków, w tym podatku VAT od produktów żywnościowych oraz paliw, ale niestety – jak zauważają ekonomiści – ceny z obniżonymi podatkami wkrótce wrócą do poziomów rynkowych lub nawet do poziomów wyższych ze względu na nienaturalną interwencję w rynek.

Rząd także wprowadza kolejne rozwiązania mające zrekompensować obywatelom gorycz podwyżek oraz większych wydatków. Jednym z pomysłów jest wprowadzenie dla najuboższych obywateli dopłaty do energii elektrycznej 2021/2022 w postaci bonu energetycznego.

Ile wynosi bon energetyczny? Jak informuje rząd, jednoosobowe gospodarstwo domowe otrzyma od 400 do 500 zł zwrotu, jeżeli dochód nie przekroczy 2100 złotych.

W przypadku, jeśli liczba domowników jest wyższa, a na jednego przypada nie więcej średnio niż 1500 zł dochodu, zwrot także jest większy.

Warunkiem uzyskania bonu energetycznego jest złożenie odpowiednich dokumentów w miejscowym urzędzie gminy, miasta lub dzielnicy, w której mieszka beneficjent. Urząd ma 30 dni na wydanie decyzji o przyznaniu lub nieprzyznaniu dodatku energetycznego. Od negatywnej decyzji można się odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Emerytura z grudnia… wyparowała

Mimo działań rządowych (przez niektórych ocenianych jako spóźnione) wzrost cen w Polsce bije rekordy, jednak nie wszystkie portfele obciąża tak samo.

Czteroosobowa rodzina miesięcznie wydaje średnio 400 zł więcej niż dwa lata temu, czyli rocznie o 4,8 tys. zł więcej. Jednak to w osoby gospodarujące w pojedynkę, w tym w emerytów, inflacja uderza najmocniej. Co to oznacza? Jeśli rok temu przykładowy Kowalski wydał średnio przez miesiąc 1000 zł, teraz na te same dobra i usługi musi wydać 1086 zł.

Przy założeniu emerytury w wysokości 1700 zł na rękę przeznaczonej na realizacje podstawowych potrzeb i opłat, poziom inflacji zjadł jedną emeryturę rocznie, co znaczy, że emerytura z grudnia… wyparowała! Policzmy: 1700 x 12 (miesięcy) x 8,6 % (inflacja) = 1754,4 zł.

Jak widać, zjawisko inflacji może znacząco wpłynąć na naszą codzienność, a faktem jest, że wszystkim nam będzie dane zmierzyć się z tą siłą. W kolejnych numerach będziemy państwa informować jak poradzić sobie z inflacją oraz o sposobach walki z szalejącymi cenami.

m